SUGRY

Wśród starych sosen nad polskim Bugiem
Prowadzi droga do dawnych Sugier.
Została studnia, przy niej kalina.
Tam żyła kiedyś matki rodzina.

Tam grzyby rosły jak parasole
I ryb starczało wszystkim przy stole,
A wczasowicze z Białej Podlaskiej
W ognisku piekli sobie kiełbaski.

Tam dzika plaża nadal jest jeszcze.
Las jej nie zarósł, nie zmyły deszcze,
A stara studnia wbiwszy się w ziemię
Jeszcze tam stoi i sobie drzemie.

Może już nikt ci wsi tej nie wskaże
Zadzwoń. Zapytaj. Ja ci pokażę.
A jeśli kochasz spacery długie
Pójdziemy razem na Sugry. Bugiem. 

                                             Walentyna Pawelec – "Bugiem do Kodnia"

                                                Plaża na Sugrach (2017 r.)


Ziemia Kodeńska

Ziemie nad Bugiem od stuleci zamieszkiwali Słowianie Wschodni i Zachodni. Stykały się tu kultury polskie i ruskie, katolickie (po Unii Brzeskiej w 1596 r. katolicy rzymscy i greccy) i prawosławne. Warunki ku temu były wyjątkowo sprzyjające dla dobrego bytu w tamtych czasach – woda, ryby, wiele zwierząt w lasach, grzyby, jagody itd.
Idąc śladem naukowców można powiedzieć, że na Ziemi Kodeńskiej osiedliło się plemię Bużan, zwanych później Wołynianami ( w naszej rodzinie także mówiono, że pochodzimy z Wołynia). Za czasów feudalnych (IX – XIII w.) tak zwana Ziemia Brzeska była własnością różnych księstw. Od XI wieku były to tereny Ziemi Włodzimierskiej, później w podległości wasalnej Księstwa Kijowskiego. Od XIII do XVI wieku Ziemia Kodeńska należała do terytorium Wielkiego Księstwa Litewskiego. Był to czas powstawania niewielkich miast oraz wsi.
Pierwszą osadę kodeńską (młynną) złożyli tu bracia Ruszczycowie, których młyny wodne na Bugu z czasem wykupili Sapiehowie. Wtedy też powstał Kodeń (Todeń w źródłach ruskich). W 1511 roku Iwan Sapieha wojewoda witebski i podlaski, uzyskał od króla Zygmunta Starego przywilej na wystawienie w Kodniu zamku i lokowanie miasta na prawie magdeburskim. W 1513 roku Kodeń otrzymał herb, burmistrza i rajców, a mieszkańcy uzyskali od właściciela liczne przywileje. Iwan Sapieha lub jego syn Paweł Sapieha wybudował otoczony murem zespół zamkowy wraz  kaplicą, którą po raz pierwszy wzmiankuje się w 1530 roku. W 1518 roku powstała tu parafia rzymskokatolicka, równocześnie z nią rozpoczęto budowę pierwszej cerkwi prawosławnej, którą również fundował Paweł Sapieha. W latach 30. XVII wieku Mikołaj Sapieha wybudował w mieście renesansowy kościół św. Anny.
W XVIII wieku Elżbieta z Branickich Sapieżyna wzniosła na peryferiach Kodnia pałacyk zwany Placencją, który przejął funkcję rezydencji. Między miastem a wzgórzem zamkowym zbudowano port rzeczny, skąd spławiano zboże do Gdańska.
Aż do końca XVIII wieku pozostający w rękach Sapiehów Kodeń był bogatym miastem. Od monentu lokacji Rynek pełnił funkcję centra  handlowego ( kilka jarmarków rocznie) i administracyjnego (Ratusz z Urzędem Wójta, sądami, więzieniem), miejsce spotkań towarzyskich, zebrań publicznych i egzekucji. Tutaj stał Ratusz, kramy, warsztaty rzemieślnicze, zajazdy, karczmy, murowane i drewniane domy najzamożniejszych mieszczan. Plac rynkowy był również placem przykościelnym, a kościół św. Anny i Cudowny Obraz Matki Bożej miejscem kultu religijnego i celem pielgrzymek z Podlasia i dalekich okolic. Po śmierci Elżbiety z Branickich Sapieżyny (1800 r.) miasto przeszło w ręce Branickich.
Z początkiem XIX wieku Kodeń powoli chylił się ku upadkowi. Wraz z utratą niepodległości od 1795 r. znalazł się w zaborze rosyjskim. W czasie zaborów właścicielami miasta zostali Braniccy, Flamingowie i Czartoryscy.
Za udział mieszkańców w Powstaniu Styczniwym (1863 r.) car odebrał Kodniowi prawa miejskie.

Sugry (Suhre, Suchry) koło Kodnia – tej wsi już nie ma

Dzisiaj (2017 rok) z wszystkich domów,  w których przed II wojną światową żyło 13 rodzin, została tylko jedna bardzo stara drewniana chałupa bez drzwi i okien.  Dach już w połowie opadł. Ściany także nie wytrzymały próby czasu.

Została też studnia z betonowych kręgów – jedyny trwały świadek historii tej wsi.

Może (są już plany) utworzenie rezerwatu przyrodniczego "Sugry" będzie szansą na ocalenie od zapomnienia historii tej wsi i szansą na zachowanie unikalnego w tej części Polski boru suchego z sosną karłowatą, zespołu boru chrobotkowego oraz piaszczystych muraw, a także pięknej plaży nad samym Bugiem.
Z pewnością można przyjąć, że Suhre (jako osada młynna) już istniała za czasów Elżbiety z Branickich Sapieżyny.
W "Tabeli miast, wsi, osad Królestwa Polskiego" wydanej w 1827 r. w Warszawie wieś Suchry jest spisana jako własność prywatna. Wieś liczy 3 domy i 21 mieszkańców.
Powołując się na wyżej wspomnianą publikację i po analizie akt metrykalnych można przypuszczać, że te 3 domy i tych 21 mieszkańców to rodziny młynarza Osypa (Józefa) Antoniuka (1725 – 1814) i jego żony Marii: syna Gabriela (1772 – 1814) z żoną Praxedą Rymaruk (1771 – 1831) dom Nr 1, syna Macieja (1787 – 1834) z żoną Maryną Romaniuk (1789 – 1838) dom Nr 3 i córki Fruzyny z mężem Michałem Panasiukiem (1772 – 1840) synem Klemensa i Agafii z Żelewsza – dom Nr 2. Druga córka – Marianna (1787 – 1847) wyszła za mąż za Andrzeja Onyszczuka (1781 – 1831) syna Leona i Heleny i mieszkała w Kodniu (krótko mieszkała na Suhrach).
Skąd przyszedł Osyp Antoniuk, trudno dziś na to pytanie odpowiedzieć. Można by przypuszczać, że właśnie z Wołynia, jak większość osadników tej ziemi, których nazwiska kończą się sylabą "- uk". Osyp Antoniuk i jego dzieci przez dłuższy czas używały nazwiska tak zwanego odojcowskiego Antoniuk, czyli potomków Antona. Pokolenie wnuków zapisało się nazwiskiem Osypuk (Osypiuk dużo później).
Z pewnością można stwierdzić, że Antoniuk i Osypiuk to właśnie nazwiska odojcowskie.
Wertując księgi metrykalne parafii kodeńskiej wydaje się, że najstarszym Antoniukiem w tej parafii był właśnie suhorski Osyp. Być może kodeńskie Antoniuki: Symeon, Jan, Bazyli, Daniel – to dzieci Osypa, które w poszukiwaniu lepszych warunków do życia pożenili się w rozwijającym się w tym czasie Kodniu. Także Anton Antoniuk mógł urodzić się na Suhrach, a żeniąc się z panną z Leniuszek tam zapisał swoje nazwisko Antoniuk. Nie śledziłam losów Antoniuków, którzy nie mieszkali na Suhrach i pozostali przy  nazwiskach Antoniuk.
Uwagę skupiłam na suhorskich Antoniukach vel Osypukach, a to za sprawą opowiadania matki, że po wojnie, gdy akcja "Wisła" wyludniła okoliczne wsie, a matka potrzebowała pomocy przy opiece nad dziećmi, to Ewa z Osypiuków była tą najbliższą osobą, zarazem kuzynką, która często jej pomagała. Po latach chciałam tę Ewę, która opiekowała się mną i moimi siostrami, odszukać.
Z przeanalizowanych akt metrykalnych udało mi się ustalić, że mojego pradziadka Mikołaja Onyszczuka z Żelewsza (1863 – 1929) rodzona siostra Jewdokija (1879 – …) wyszła za mąż za Lwa Osypiuka (1880 – …) i zamieszkała na Suhrach. Ewa Osypiuk (1902 – …) urodzona na Suhrach – ich córka – była więc tą Ewą , dla mojej matki ciotką.

Dodaj komentarz