PODZIĘKOWANIE

   Autorzy almanachu poetyckiego dziękują  Spółdzielni Mieszkaniowej "Budowlani" w Radomiu za pomoc finansową w wydaniu pierwszego zeszytu wierszy pt. "Szuflada – Płynie czas" z okazji drugiej  rocznicy powstania Koła Poezji Nie-Odkrytej "Szuflada".     

Tadeusz Sałek

TADEUSZ SAŁEK    JAK SIĘ DA Przyszedł pacjent do lekarzaRatuj pan panie doktorze,Nie chcę chodzić już do pracyPan mi chyba w tym pomoże?…    – Jak się da…        …to się załatwi….mówi doktor uśmiechnięty.Nic tak panu nie pomożeJak połowa pańskiej renty.Drążą ręką supła grosze,Licząc ile weźmie z kasyI chociaż przepłacił trochęNo to co?  Są takie czasy. Poszedł doktor do … Czytaj dalej

Walentyna Pawelec

WALENTYNA  PAWELEC  Modlitwa do Jezusa Chrystusa Nauczyciela Jezu Chryste z krzyżemna ścianie  z kamieni uczyszże niemożliwemożliwym się stajegdy miłość ponadże jej ramionajak balsamjak orle skrzydła uczyszże co stracone co bolito nie na zawszeże czas i pokoranajlepszym lekarstwem uczyszże miłośćto wiara i siła ufam Ci Jezuwięc żebym Twej  droginie zagubiła     BO … jeśli nie kochać poezjinie oddać jej nocy, ni dnito … Czytaj dalej

Rafał Pałczyński

RAFAŁ  PAŁCZYŃSKI    Dom  Dom – czym naprawdę jest??Czy tylko budowlą z zimnego kamienia??Może przystanią gdy szukasz schronienia??Dom to coś więcej niż puste słowaJest jak Itaka dla OdysaMiejscem gdzie człowiek dorastaZ którego wartości wyniesieDo którego zawsze powróciDom – miejsce najpiękniejsze na świecie  Rodzicom oraz Babci             Dla Kobiet  Dla Was jest ten wierszyk krótkiBy pokonał Wasze smutki. Niechaj żadna się nie złości(Ponoć szkodzi … Czytaj dalej

Halina Jaworska

HALINA  JAWORSKA
 

MAKI

Maki wśród traw i zbóż
Chabrami przeplatane
Z podmuchem wiatru falujące
Pola upiększają
 
Maki na obrazach
W bukietach i dzbanach układane
Zachwycają...
 
Ale najpiękniejsze
I najbardziej czerwone
Tam na Monte Cassino
Przy grobach Tych
Co za wolność polegli
 
Niemi świadkowie
Żołnierskiej niedoli
Męstwa i bólu
Zraszane łzami
Purpurą w słońcu się mienią
 
Maki na Monte Cassino


 
 

 

SOSNA

Polska sosno karłowata
Jesteś pięknym wspomnieniem
Łączącym młodość
Z urokiem tamtego lata
 
Pamiętam ciepło twojej kory
Zapach morskiego wiatru
Szum wzburzonej fali
Którą wiatr gonił
Na dłoni jantar złoto-czerwony
 
Nadmorska sosno
Niech silny podmuch
Igłowej korony
Przeniesie mnie latem
Na piaszczyste wydmy
 
Chcę poczuć
Dotyk ruchomego piasku
Zobaczyć błękit morskiej toni
I tę białą muszlę
Z zatopionym zielonym kryształkiem soli
 

  
 
 
 


 

SENS ISTNIENIA

Przeminął maj ze śpiewem ptaków
I urokliwą zielenią.
Gorące promienie sierpniowego słońca
Spopieliły ziemię.
 
Przekwitły róże.
Piękny powojnik,
Który w pomarańczowych kwiatach tonął
Stracił swoją romantyczność.
Powiało smętną jesienią, zimą.
 
Przyroda w dziwny letarg zapadła
By wiosną jak Feniks
Z popiołów się odrodzić
I jeszcze piękniej pomalować świat
 
-Fioletem pachnących fiołków,
Czerwienią maków,
Różnymi tonami kojącej zieleni.
 
A my, choć z przyrodą
Związani i uzależnieni,
Inaczej przemijamy.
Głębszy sens ludzkiego istnienia.
 

 
 

 

NADZIEJA POLAKA

 
Przy wielkiej chacie
Piękne malwy kwitną.
Na kolorowym płocie
Złotopióry kogut głośno pieje.
Wschodzące słońce po zimnej nocy
Malowniczą chatkę mocno grzeje.
 
Na stole dzban świeżego mleka.
Miesza się zapach
Kwitnącej lipy
Z zapachem masła
I wiejskiego chleba
 
Boże spraw,
By w tej wspólnej Europie
Nie zabrakło
Naszej ojczystej mowy,
Polskiego chleba,
Krakowsko-kaszubskiego stroju,
Łowickiej przepaski,
Żołnierskiej z orzełkiem w koronie czapki.
 

 
 
 
 
PAMIĘCI MARKA KOTAŃSKIEGO



Bez pracy, domu
Poniżony i opuszczony
Myśląc o założeniu "Monaru"
Błysk nadziei
Na powrót do normalnego
Życia zaświtał
 
Próśb uważnie słuchał
Pomocną dłoń podawał
Biednym łzy upokorzenia ocierając
Do serca ich przytulał
 
Gdyś w dole narkotycznym zasypany
Wtedy On cię odkopał
Siłą z niego poderwał
Sens życia pokazując
Wyleczonego społeczeństwu zwrócił
 
Byłeś dla nich
Jak wschodzące słońce
Którego gorące promienie
Nie tylko ciała
Ale serca rozgrzewają
By mocniej potrzebującym biły
 
Bo żyć warto i trzeba
Lecz czy tylko dla siebie?
A może jego wzorem
Dla innych
Zgubionych, nieszczęśliwych
Przez większość opuszczonych
 

 
 
 

OBRAZ


Na obrazie mojej Mamy
Wiejski grajek
Na flecie gra
Wzrok przyciąga
Urok muzyka, barwy przyrody
Nastrój dawnych lat.
 
Dzisiaj jazz, techno
Krzyk w stylu modzie
A gdy boli ...
To koją nas
Melodia skrzypiec, pianina tony
Romantyzm minionych lat
 
 
 

Czytaj dalej

Magdalena Fajkowska

MAGDALENA  FAJKOWSKA   Poranek Budzę sięZa oknem śpiewa świtPowieki śpiąI ciało śpiWidzę siebie nieruchomąPogrążoną we śnieBez oddechu… Za oknem ptakPłacze śpiewemPowietrze parzyWilgocią rosyJa wpół żywa,Wpół martwaNa krawędziBeznadziei… Choć dzień, a jednakCiemno, zimno mi … Słońce świeci bezCiepła, dobra, słońcaA ja sama, bez ruchu,Bez oddechu, bez słońca,Bez życia…    Gdy rozum śpi… Już wszędzie mrok.W oknie utkwiłam wzrok.Dlaczego kły, błyskają tam?Dlaczego ukrywać, się … Czytaj dalej

Wiesława Zofia Didyk

WIESŁAWA ZOFIA  DIDYK     Na poświęcenie Kościoła Chrystusa Nauczyciela  Osiedle Planty – Radom  30.11. 2004r.  Witam Cię Chryste Nauczycieluw nowopowstałej świątyniwśród Parafiani sercach mojej Rodziny.Błogosław, prowadźnauczajbłądzących strzeżod trwogiby mogli się odnaleźć[na szlakach ziemskiej drogi.Przykazanie miłości w serca wlej"byśmy się wzajemnie miłowali",aż po ziemskiej pielgrzymki kresChryste Nauczycielu – bądź z nami        Milczenie             Andrzejowi … Czytaj dalej

Zofia Burtka

ZOFIA BURTKA                                                               godz. 12,45    24X 2003r. Tak lepiej      Patrz sercem i mów sercem    I w chwilach rozterki i w momencie szczęścia    Wszelkie uniesienia usuń poza siebie    Niech normalność gości wszędzie tam, gdzie jesteś Staraj się z uśmiechem podchodzić do życiaŁatwiej wtedy sprostać problemom, potrzebomChoć często w obawie przed ich rozwiązaniemWciąż widzisz barierę trudną do przebycia    … Czytaj dalej

Jadwiga Wodzyńska-Bujak

JADWIGA WODZYŃSKA – BUJAK    ECHO MŁODOŚCI                                       Panu Robertowi GrudniowiTęsknię za wczorajszym dniem!      Perlistym śmiechem – młodości!          W podskokach biegłam – przez lata!Chwytając znikające –                                 promienie słońca!Uśmiechał się do mnie każdy krzak i kwiat –           a trawy pachniały śpiewem trzmiela!Szukałam koniczyny pięciolistnej wśród łąk!           Balsamem wyznań i słów – tajemnicą!                            Rumieniec skromności – onieśmielał!           Stroje skromnością perkalu … Czytaj dalej

Stanisław Borecki

STANISŁAW  BORECKI   „Bezbronne dzieci” … ( Wiersz poświęcony dzieciom nienarodzonym ) Bezbronne dzieci W swoich matek łonieNie dana im byłaIstota narodzenia Nikt wobec ich życiaNie stanął w obronieZabrakło wrażliwościLudzkiego sumienia Dotknięte aborcjąIch maleńkie ciałoSwoim cierpieniemDo głębi porusza Z ziemskiego jestestwaNic nie pozostałoTylko do NiebaWędruje ich dusza                     2.03.2004 r.                          Radom         „Niedokończony wiersz” …         Pusty pokój … Czytaj dalej